Category Archives: TiBee

Amorów brak – 31.12.2017

W mojej hybrydowni, zalanej pod koniec lipca 2017 roku, w której mają się krzyżować Bee z Tigerami wciąż bez zmian. Niecierpliwie oczekuję pierwszych zajajczonych samic, jednak czy to podmianki czy to zwiększanie obsady – nie pomaga. Może to przez zimę i ruszą dopiero na wiosnę. Poczekamy, zobaczymy…. Tak na marginesie, w tym akwarium, zauważyłem, że niektóre PRL po przenosinach do niego tracą biały pigment.

Dobry start nic nie wart,czyli różnic między bańkami ciąg dalszy – 13.10.2017

Dzisiejszy wpis można rzec jest kontynuacją wpisu z dnia 12 sierpnia – „Rożnice między wodą dojrzałą a woda RO”, w którym opisywałem stany dwóch zbiorników zalewanych w tym samym czasie. Zbiorniki praktycznie bliźniaczo urządzone poza jednym mankamentem – jeden z nich z domieszką ok 25% wody dojrzałej, drugi na świeżym RO.

O ile wtedy, prawie dwa miesiące temu wyciągnąłem wnioski, że warto przy starcie dodać trochę wody dojrzałej z innego akwarium,  to dzisiaj nie jestem już tego pewien. Jedyne co mogę potwierdzić, z tamtego wpisu to to, że dalej wiem, że nic nie  wiem 🙂

W chwili obecnej mogę podsumować fakty:

23.07 -zalanie zbiorników, 12.08 – podmianka/uzupełnienie wody

23.08 – wpuszczenie robali

13.10 – jeden zbiornik (ten z Tigerami ) – hula prawidłowo, drugi zbiornik (ten pod hybrydy TiBee) – jakaś masakra.

Z lewej zbiornik dla OEBT, z prawej pod TiBee

Zanim opiszę dokładnie powyższą masakrę warto nadmienić, że prawidłowo działający zbiornik to ten, który startowany był na czystej wodzie RO i to on bardziej wskazywał jakby miał opóźnienie w starcie co do jego brata bliźniaka. Teoretycznie po ponad dwóch miesiącach oba zbiorniki powinny już dojrzeć, ale w tym po prawej (pod TiBee) mam wątpliwości co do tego. Na szybie sporo okrzemka, a rogatek, który sukcesywnie żółkł od spodu (nie rozpadał się) wymieniłem na nowy, bo już nie mogłem na niego patrzeć. Krewetki też jakieś osowiałe, PRL przeważnie siedzą w miejscu, a Tigerami chociaż są bardziej ruchliwsze martwię się również. Z samicy, którą do tego baniaka nieświadomie przeniosłem już zajajczoną, młodych nie zaobserwowałem – a blisko 3 tygodnie upłynęło od czasu zrzucenia jajek. W ogóle w baniaku amorów brak i jakoś nie widać by miało się na nie zanosić.  W chwili obecnej dwa duże samce PRL są całkowicie nie zainteresowane jedyną dorosłą i dorodną samicą OEBT. Na szczęście sobą tez nie są, więc to chyba nie problem w ich orientacji. Pozostałe robale żyjące w zbiorniku (2szt. PRL ,7szt. OEBT) są jeszcze zbyt małe, ale jak tak dalej pójdzie to nie wiem czy prędzej z nich nie doczekam się pierwszego potomstwa. A szkoda, bo chciałem by pierwsze hybrydy były kontrolowane i by własnie te samce pokryły wytypowaną do reprodukcji samicę.

Okrzemki w większym i mniejszym stadium zaawansowania

Wróćmy jednak do zbiornika bo parafrazując sentencje W zdrowym ciele – zdrowy duch, już starożytni Rzymianie wiedzieli, że by cieszyć się robalami to najpierw zbiornik trzeba przywrócić do normalnego i zdrowego wyglądu. 

Robiąc w ubiegły weekend (7.10) podmiankę przy okazji zrobiłem testy No3 . Wynik – mocna czerwień ok. 20 mg/ml. Prawie dwukrotnie wyższy niż podczas pomiaru dwa miesiące wcześniej (12.08). Podczas podmianki ok. 20% wody dodałem mikroelementy Azoo Trace (ukłon w strone Raffiego 😉 ). W akwarium raczej nic się nie zmieniło poza tym, że chyba trochę więcej glona się na szybie pojawiło. W środę zrobiłem ponownie testy No3 (wynik ten sam) oraz przy okazji zmierzyłem PH. I tu mega zaskoczenie. PH 7 !!!.

Jak to możliwe, skoro obok na tym samym podłożu Glasgarten environment aquarium soil  w zbiorniku obok jest PH 6 ? Nie wiem… Zaprawdę nie wiem co jest przyczyną tego obecnego stanu. Zbiornik ewidentnie nie zatrybił, a działa już przecież dwa i pół miesiąca. Początkowo myślałem, że słaba kondycja rogatka jest spowodowana brakiem światła (chociaż na bańkach te same Leddy 6W to widać, że te nowsze mocniej świecą), ale raczej nie to jest przyczyną. Może przekarmianie robali przez brata, który doglądał krewetki podczas mojej tygodniowej nieobecności mogło zaszkodzić… Faktycznie żarła dużo zapodawał  i sporo niezjedzonych kawałków usuwałem po powrocie z urlopu, jednak miało to miejsce miesiąc temu i tak samo dotyczyło drugiego zbiornika, w którym na chwilę obecną niczym nie niepokoi.

Młodzież, przyszli protoplaści TiBee

Póki co w weekend przy najbliższej podmiance zamierzam zapodać bakterie Seachem Stability i Pristine (ukłon w stronę Crymora 😉 , które zakupiłem z myślą o zbiornikach PRL-ek o czym będzie następny wpis, ale tu też mogą się przydać), usunąć mechanicznie glon z szyb i znacznie zwiększyć obsadę roślin w akwarium. Jeśli to pomoże to następnie wpuszczę świeżą biało-czerwono krew do zbiornika i mam nadzieję, że kolejne wpisy będą dotyczyły obserwacji pierwszych hybryd 😛

 

 

Różnice między wodą dojrzałą a czystą RO – 12.08.2017

Równo trzy tygodnie temu wystartowałem z nowymi baniaczkami. Oba w sumie na tym samym podłożu, te same bakterie i minerały. Praktycznie takie same poza jednym wyjątkiem. Do jednego zbiornika przy zalewaniu dodałem ok. 5l wody dojrzałej odlanej ze starego, ustabilizowanego zbiornika, w którym żyją PRL-ki. Testów wcześniej nie wykonywałem, ale różnice w dojrzewaniu zbiorników można było zaobserwować gołym okiem…

Tai&TiBee tanks – 22/23.07.2017

Długo czekałem na ten moment kiedy w moim „Shrimproomie” pojawią się pierwsze bańki. Początkowo myślałem, że będzie to od razu regał,  jednak nie wypaliło i baniaczki będą dodawane sukcesywnie do chwili kiedy nie zapełni się cały pokój, albo strop nie zacznie pękać. „Shrimproom” to osobny pokój na poddaszu, który paradoksalnie jest najzimniejszym pomieszczeniem w domu. Pokój ulokowany jest od północny, posiada wejście na strych oraz niewielkie okienko, przez co do pokoju prawie nie dociera światło słoneczne. Pomalowane w ciemnym kolorze „Pacif ” ściany dodatkowo zaciemniają pokój. Rodzinka trochę marudziła, że jakąś ciemnie zrobiłem, ale ona jeszcze oczami wyobraźni nie dostrzegała tych wszystkich baniaków i migoczącego światła na ścianach, które całościowo będą robiły przyjemny dla oka i samopoczucia klimat.